Wszechobecny internet, media elektroniczne i otaczające nas reklamy bombardują nas przekazemniemal zawsze i wszędzie. Marketingowcy zdobyli jeszcze jedno narzędzie w walce o konsumenta. Pomysł rodem z filmu fantastycznego został stworzony przez Francisco Guerra z Alabamy, który opracował armatkę produkującą niewielką chmurę o z góry ustalonym kształcie. Flogo - czyli reklamowe chmury - urastają do półtora metra długości i W ciągu godziny, zanim stracą kształt, potrafią przelecieć kilkadziesiąt kilometrów. Flogo mogą w powietrzu przelecieć blisko 50 km na wysokości od 100 m do nawet 6 km. Oczywiście przy założeniu,że nie natkną się w międzyczasie na żadną przeszkodę. Za wynajęcie takiej maszyny na jeden dzień, producent liczy sobie 3,5 tysiąca dolarów. Pierwszymi klientami sąproducenci z Australii, Niemiec, Meksyku i Singapuru.

Źródło: www.manager.money.pl