Przyszły użytkownik przedstawionego pojazdu z całą pewnością nigdy nie będzie narzekał na rosnące ceny paliw lub wielkość spalania ( co najwyżej na słaby wiatr). Wszystko przez to , że Wind Light Vehicle może być napędzany dwoma różnymi źródłami napędu , które z kolei możemy wykorzystać aby poruszać się trzema innymi sposobami. Brzmi to dość tajemniczo. Po pierwsze w każdym kole jest silnik elektryczny niezależny od reszty. Po drugie do dyspozycji mamy żagiel. Ale najbardziej wyrafinowanym sposobem podróżowania wydaje się chyba latawiec. Rozwijamy wspomniany latawiec i w ten sposób otrzymuje kite car. Trzeba tylko uważać na trakcje i wysokie budynki. Ten pomysł chyba bardziej by się sprawdził na autostradzie.

Źródło: www.yankodesign.com